Ich praca to dla niektórych czarna magia | Artykuły ze świata pracy | Portal pracy Jobexpress.pl - Najkrótsza droga do pracy

Artykuły

Ich praca to dla niektórych czarna magia

#

 Przepiłowywanie asystentek na pół i mozolne składanie ich w całość, unoszenie ludzi w powietrze jedynie za pomocą siły woli, chwytanie ustami pocisków wystrzelonych z broni palnej, odsyłanie w niebyt przedmiotów o konkretnych gabarytach, a w międzyczasie wyciąganie królików z kapelusza i asów z ręka. Iluzja bywa doprawdy pracochłonnym zajęciem. Mistrzowie specjalizujący się w tej dziedzinie potrafią spędzić nawet kilka lat nad dopracowywaniem jednego, wyjątkowego numeru scenicznego, który ma olśnić licznie zgromadzoną widownie, oczekującą na przeżycie czegoś magicznego. Trud włożony w przygotowania zazwyczaj się opłaca, a efekty pracybywają doprawdy czarujące.
Iluzjoniści, sprawiający, iż widzowie mają wrażenie, że na ich oczach ma miejsce rzecz, która zaprzecza prawom fizyki, to bardzo specyficzna i dosyć zamknięta grupa ludzi. Działający w tej branży artyści uwielbiają, gdy otacza ich lekka mgiełka tajemnicy, dzięki której ich praca nabiera dodatkowego smaczku i kolorytu. Dziś spróbujemy wniknąć nieco do tego fascynującego świata i poznać kilka sekretów dotyczących najznamienitszych postaci z tego środowiska.


A to ci historia


Historia iluzji jest niemal tak długa, jak historia ludzkości. Od najwcześniejszych lat człowiek zachodził w głowę, jak to możliwe, że niektóre rzeczy wydaja nam się inne niż są w rzeczywistości. Najzdolniejsi obserwatorzy i najbystrzejsi praktycy szybko zaczęli wykorzystywać to zjawisko dla swoich korzyści. Już w starożytności furorę robiła sztuczka z trzema kubeczkami i ukrytą pod nimi kulką. Prawdziwy przełom w dziedzinie iluzji nastąpił jednak w dziewiętnastym wieku, za sprawą Jeana Roberta – Houdina. Ten uznawany za pierwszego nowożytnego iluzjonistę artysta wprowadził sztukę magiczną w nowe tysiąclecie i uczynił z niej prawdziwe, zapierające dech w piersiach widowisko. Osiągnięcia te nie byłyby możliwe bez rozwoju nauki i techniki. Specjalnością Houdina było bowiem między innymi wprowadzenie do pokazów maszyn i urządzeń mechanicznych. Miłośnicy iluzji i sztuczek magicznych zawdzięczają Houdinowi jeszcze jedną istotną rzecz. To właśnie on stał się wzorem i stanowił wielką inspirację dla innego znamienitego reprezentanta branży – samego Harry’ego Houdiniego.


Zabili go i uciekł


Erik Weisz, znany potem jako Harry Houdini swój pierwszy pokaz wykonał podobno w wieku dziewięciu lat. Po udanym występie z wykorzystaniem trapezu przyszły mistrz ucieczek i trików karcianych kazał się tytułować „księciem powietrza.” Po jakimś czasie stwierdził, że tytuł ten nie oddaje w pełni jego umiejętności, dlatego w 1891 roku, za namową przyjaciela przyjął pseudonim Houdini, mający być hołdem i wyrazem szacunku dla znamienitego poprzednika. Po okresie eksperymentów i złej passy zaczął się dla specjalisty od ucieczek złoty okres w jego karierze. Grube, plecione liny, ciężkie kajdany, długie łańcuchy i stalowe kraty, wszystko to w pokazach magika stawało się dziecinną igraszką. Niezrównany Houdini potrafił zaledwie w kilkadziesiąt sekund oswobodzić się z najgorszych nawet więzów, przyprawiając zatrwożoną i zadziwioną publiczność jednocześnie o palpitacje serca i westchnienia pełne zachwytu. Do historii scenicznej iluzji przeszła sztuczka, w której skrępowany, zakuty w kajdany, wiszący głową w dół mistrz uwalnia się z wypełnionej wodą, szklanej skrzyni, wstrzymując oddech na ponad trzy minuty. Jedną z jego najgłośniejszych sztuk magicznych było także sprawienie, iż na oczach licznie zgromadzonych tłumów w niepojęty sposób zniknął nagle kilkutonowy, sympatyczny słoń wraz z równie sympatycznym treserem. W widowiskowym sprawianiu, iż w niewyjaśnionych okolicznościach znikają przedmioty o pokaźnych gabarytach wyspecjalizował się również inny iluzjonista, którego pokazy cieszą się nadal ogromna popularnością.


Miłośnik twórczości Dickensa


David Copperfield (pseudonim artystyczny magika, prawdziwe nazwisko Kotkin) to charyzmatyczna, niezwykła postać, której biografia mogłaby śmiało posłużyć, jako scenariusz do wysokobudżetowego, hollywoodzkiego kinowego przeboju. Podobnie, jak u Houdiniego, także u tego wspaniałego iluzjonisty, artystyczne zdolności dały o sobie znać bardzo wcześnie. Pierwsze profesjonalne pokazy magiczne młodziutki artysta dawał już w wieku zaledwie dwunastu lat. Kiedy skończył szesnasty rok życia, jako uznany showman miał okazję przeprowadzić cykl zajęć dla studentów studiów aktorskich Uniwersytetu Nowojorskiego. O przedstawieniach z udziałem Copperfielda można z całą pewnością powiedzieć, iż są to pokazy naprawdę dużego kalibru. Magik przywiązuje bowiem dużą wagę do rozmiaru. Swym zainteresowaniom dał wyraz już wielokrotnie sprawiając między innymi, że w niewyjaśnionych okolicznościach znikały nagle miedzy innymi Statua Wolności, Orient Express, czy olbrzymi pasażerski samolot. Jedyne czego ten zdolny iluzjonista się nie podjął, to próba sprawienia, aby zniknął mur chiński, być może stwierdził, że to byłoby zbyt banalne, dlatego zamiast tego postanowił zwyczajnie przez niego przeniknąć. Zamysł swój doprowadził oczywiście do skutku.
Sława, niezwykła popularność, podziw tłumów i konkretne pieniądze, jakie związane są z wykonywaniem tej profesji sprawiają, że każdego roku przybywa entuzjastów próbujących swoich sił w świecie iluzji, początki nie są jednak łatwe, potrzeba bowiem dużych zdolności i prawdziwego talentu, aby dorównać takim tuzom, jak nieśmiertelny Houdini, czy zadziwiający Copperfield.

Łukasz Sikora
Foto: GlenBledsoe/cc

 

Podziel się: