W sali szkoleniowej, gdzie zwykle panuje atmosfera skupienia i uwagi panują odmienne warunki. W kąt zostały odłożone kserówki i notatki, rzutnik i tablica odrywają rolę poboczną, w centrum sali, przy kilku stolikach, pochyleni nad planszą, skupieni na pionkach menadżerowie, szefowie działów, handlowcy i prezesi, z poluźnionymi krawatami koncentrują się nad obraniem odpowiedniej strategii, która doprowadzi ich drużynę do zwycięstwa. W ten sposób może wyglądać szkolenie przeprowadzane przez wyspecjalizowane firmy w formie gry symulacyjnej.
Jak możemy przeczytać na stronie firmy szkoleniowej Sigma Games Manufactures:
„Gry symulacyjne to interaktywna forma gry i zabawy, polegająca na kształtowaniu wybranych postaw/umiejętności poprzez osobiste zaangażowanie w osiąganie określonych przez grę celów.”
Korzyści, jakie płyną z wykorzystania tego typu zajęć przeprowadzanych dla pracowników firm od dawna doceniane są na całym świecie przez prezesów międzynarodowych korporacji. Od jakiegoś czasu pozytywne aspekty płynące ze szkolenia metodą gier symulacyjnych są również wysoko oceniane w Polsce. Powstaje coraz więcej firm zajmujących się projektowaniem i przeprowadzaniem odpowiednio dopracowanych, stworzonych na miarę gier, dzięki którym przedstawiciele rozmaitych branż mają szansę w praktyce sprawdzić swoje kwalifikacje i zdobyć cenne doświadczenie nie narażając się na finansowe konsekwencje. Między innymi z tych powodów ciągle poszerza się grupa instytucji i przedsiębiorstw żywo zainteresowanych tym sposobem nauki. Oprócz tego uczestnictwo w szkoleniowej grze symulacyjnej stanowi przede wszystkich dobrą zabawę i może przynieść dużo frajdy oraz ogromną satysfakcję.
Ogromną popularnością na całym świecie cieszy się gra o nazwie Monopoly. Ta klasyczna gra planszowa zaprojektowana przez Charlesa B. Darrowa już jakiś czas temu, wciąż chętnie kupowana jest nie tylko przez dzieci, ale również przez dorosłych. Co sprawia, że dorośli, poważni ludzie tak chętnie spędzają czas rzucając kostką i przesuwając pionki po tekturowej planszy? Mogą oni w ten sposób realizować się w roli potentatów na rynku nieruchomości, kupując ziemię, sprzedając nieruchomości, budując restauracje i hotele i wciąż pomnażając swój kapitał. O wygranej decydują w tym przypadku inteligencja, pomysłowość, zdolność przewidywania i tzw. „żyłka handlowca.”
Profesjonalne gry symulacyjne tworzone na zlecenie poważnych firm cieszą się powodzeniem z podobnych powodów. Zastosowanie tego typu szkoleń jest bardzo szerokie i obejmuje bardzo wiele obszarów. Jak wynika z oferty firm zajmujących się tego typu działalnością, tj. 313 Consulting, za pomocą tej metody można między innymi pogłębiać wiedzę z dziedzin takich, jak choćby zarządzanie, negocjacje, praca w grupie, czy przywództwo. Oferta szkoleń nie jest jednak przeznaczona jedynie dla pracowników prywatnych firm, metoda sprawdza się także doskonale w szkoleniu pracowników instytucji rządowych, czy pracowników służb odpowiadających za bezpieczeństwo państwa.
Zastosowanie tego typu gier jest bardzo szerokie i ograniczone praktycznie jedynie wyobraźnią ich projektantów. Przeprowadzano już między innymi gry, w których uczestnicy wcielali się w role właścicieli kutrów rybackich, eksploratorów kosmosu, budowniczych piramid, czy członków sztabu kryzysowego.
Rafał Fabisiak z Pulsu Biznesu, w artykule zatytułowanym „W biznesie też warto symulować” dokonuje podziału gier symulacyjnych na:
• Role-play, w której gracze wcielają się w fikcyjnych bohaterów, w fikcyjnym świecie, wyróżniamy tu gry integracyjne i negocjacyjne
• Wspierane komputerowo, w których gracze rywalizują z komputerem lub ze sobą
• Planszowe – teren działań jest plansza
• Hybrydowe – łączące w sobie działania rozgrywane za pomocą planszy i komputera.
Pozytywne skutki oddziaływania na pracowników tego typu szkoleń zdają się potwierdzać słowa Nel Berezowskiej, będącej partnerem w jednej z najprężniej działających firm z branży gier symulacyjnych, noszącej nazwę Pracownia Gier Szkoleniowych. W wywiadzie udzielonym magazynowi Brief.pl zaznacza ona, że:
„Grając aktywność uczestnika utrzymuje się na najwyższym poziomie przez cały czas trwania gry.” Łatwo więc przyswaja on wiedzę i zatrzymuje ją na dużo dłużej.
Biorąc pod uwagę powyższe przykłady należy dojść do wniosku, iż słuszne jest stwierdzenie autorstwa Friedricha Schillera, jakoby: „ Człowiek rósł w grze o wielkie cele.”
Łukasz Sikora
Foto: Randy Son Of Robert/cc
Chcesz otrzymywać na skrzynkę e-mailową wiadomości na temat rynku pracy?
Zapisz się Wypisz się z newslettera