Artykuły

Oko w oko z łowcą głów

#

Dumni, pewni siebie, niezwykle sprawni w działaniu, dysponujący imponującym instynktem i wyróżniający się pełnym profesjonalizmem. Współcześni łowcy głów nie ukrywają się z dala od świata gdzieś w amazońskiej dżungli, nie dybią też wcale na ludzkie życie. Areną ich działań jest zwykle profesjonalnie wyposażone biuro, łuk i strzały zastąpił laptop i telefon komórkowy. To co niezmienne dla ludzi określanych kiedyś i dziś mianem łowców głów, to szacunek i respekt, jaki wzbudzają w społeczeństwie. Spotkanie z nimi nadal wiąże się z niezwykłymi przeżyciami i dużymi emocjami. Mimo to wciąż powiększa się grono osób, które marzą o spotkaniu oko w oko z reprezentantem tej grupy.

Pierwszy kontakt

Podobnie, jak członkowie indiańskiego plemienia Jiwaro zamieszkujący Amazonię, których specyficzny stosunek do obcych, stał się powodem nadania im przydomka łowcy głów, tak samo spadkobiercy tego miana przejawiający zupełnie przeciwny stosunek do kontaktów międzyludzkich, cenią sobie prywatność. Za normę możemy przyjąć zwyczaj, że to head hunterzy inicjują pierwszy kontakt. Wcześniej, jak przystało na wytrawnych łowców, obserwują wnikliwie kandydata, którym są zainteresowani, zbierają na jego temat istotne informację i opracowują strategię niezbędną do przeprowadzenia działań. Dopiero, po jakimś czasie następuje pierwszy bezpośredni kontakt. Jest to zwykle moment, podczas którego obie strony mają okazję przeprowadzenia wstępnego rekonesansu i zajęcia określonych pozycji. Zdarza się, że osoba zainteresowana nowymi wyzwaniami sama pragnie znaleźć się na celowniku łowcy głów. Aby to osiągnąć należy wykazać się sporą aktywnością i pomysłowością. Wytrawny łowca nigdy nie rezygnuje z możliwości nawiązania interesującej współpracy, dlatego jeżeli kandydat odpowiada schematowi, wedle którego rekruter prowadzi poszukiwania, może liczyć na swoją szanse.

Spotkanie twarzą w twarz

Bezpośrednie spotkanie z łowcą głów jest zawsze doniosłym wydarzeniem i wymaga zakrojonych na szeroką skalę przygotowań. Może się ono zakończyć dla nas pełnym sukcesem, ale jedynie w przypadku, kiedy podejdziemy do niego profesjonalnie. Bywa, że zanim dojdzie do rozmowy w cztery oczy, między zainteresowanymi następuje kurtuazyjna wymiana pism, potwierdzających czyste intencje i odpowiednie kwalifikacje obu stron.

Zachowanie rytuałów

Każde spotkanie z łowcą głów oznacza zgodę na wzięcie udziału w swego rodzaju spektaklu, gdzie każde pojedyncze słowo i najmniejszy gest mają znaczenie i są poddawane szczegółowej analizie. Wytrawny head hunter potrafi zwykle doskonale odczytywać sygnały płynące z naszego zachowania, dlatego pewna powściągliwość i świadomość swojego ciała będą największymi atutami, podczas tego pojedynku. Pewność siebie, to cecha która powinna nam towarzyszyć już od pierwszej minuty spotkania z rekrutem. Panuje słuszne przekonanie, że pierwsze wrażenie bywa czynnikiem decydującym w ocenie człowieka. Pewny krok i zdecydowany uścisk dłoni będą dla rozmówcy czytelnym sygnałem, że ma do czynienia z osobą poważną i znającą swoją wartość. Podczas rozmowy dobrze jest przyjąć wyprostowaną, ale wygodną pozycje, unikać nadmiernej gestykulacji i sztywnej postawy. Bardzo ważnym czynnikiem jest również zachowywanie kontaktu wzrokowego z rekruterem. Nadmierne wpatrywanie się rozmówce nie jest wskazane, umiarkowany kontakt wzrokowy podczas udzielania odpowiedzi, świadczy o uczciwości naszych intencji i prawdomówności. Istotne jest nie tylko to, co i jak się mówi, ale także to, w jaki sposób się słucha. Okazywanie zainteresowania kwestiami wygłaszanymi przez rozmówcę świadczy o szacunku do niego i chęci nawiązania porozumienia. Podczas spotkania pamiętać należy także o drobnych gestach, które często bagatelizujemy, a które mogą dla wytrawnego łowcy głów stanowić źródło informacji na nasz temat. Szczególnie należy unikać dotykania dłonią ust i nosa, które mogą świadczyć o próbie zatajenia przez nas jakichś informacji.

Po spotkaniu

Jeżeli będziemy pamiętać o tych kilku podstawowych zasadach, jakie towarzyszą spotkaniu, oko w oko, z łowcą głów, możemy być pewni, że przyniesie nam ono wiele satysfakcji i otworzy przed nami sporo nowych możliwości. Przestrzegamy jednak przed nadmierną euforią i zbytnim pospiechem. Nie należy zaraz po spotkaniu kontaktować się z head hunterem i dopytywać o wrażenia ze spotkania, w dobrym tonie jest natomiast wysłanie podziękowania za poświęcony czas i zapewnienie, że jest się do dyspozycji w razie dalszych pytań.



Łukasz Sikora



Foto: rajkumar1220/cc

Podziel się:
  • Reklama

Adres e-mail, na który chcesz otrzymywać newsletter

Adres e-mail, na który przychodzi newsletter

Najpopularniejsze
Miejscowości
Linki
Newsletter Jobexpress

Chcesz otrzymywać na skrzynkę e-mailową wiadomości na temat rynku pracy?

Zapisz się Wypisz się z newslettera