Punktualnie 22 czerwca, niewiele robiąc sobie z zakorkowanych polskich dróg i mocno zatłoczonych, wiecznie opóźnionych pociągów, ku uciesze szkolnej gawiedzi do naszego kraju przybyły długo wyczekiwane wakacje. Kiedy minęła pierwsza euforia związana z tym jakże doniosłym wydarzeniem, wielu świeżo upieczonych absolwentów stanęło przed dylematem; beztroska zabawa, czy wytężona praca?
Na szczęście na przeciw oczekiwaniom młodych ludzi wkraczających na rynek pracy wychodzi dziś wiele firm, które kuszą potencjalnych pracowników obietnicami pracy połączonej z dobrą zabawą. Bum na tego typu oferty rozpoczął się niedługo po tym, gdy niejaki Ben Southall objął stanowisko opiekuna egzotycznej wyspy, z pensją, bagatela, 100 000 dolarów rocznie. Akcja wzbudziła ogromne zainteresowanie na całym świecie i okazała się olbrzymim sukcesem. Nie trzeba było, zatem długo czekać na naśladowców. Firmy z najróżniejszych branż szybko zorientowały się, iż taka nietypowa rekrutacja może okazać się doskonałym sposobem na promocję. Niczym grzyby po deszczu zaczęły się pojawiać oferty pracy typu: tester podróży poślubnych, fotopodróżnik, czy tester destynacji.
Tegoroczne wakacje zapowiadają się pod względem nietypowych ofert pracy równie ciekawie. A to głównie za sprawą firmy E. Wedel, która obchodzi 160 rocznicę istnienia. Między innymi z tej okazji przedsiębiorstwo postanowiło zatrudnić Ambasadora Fabryki Przyjemności. Wszystkim tym, którym obowiązki ambasadora kojarzą się z nudnymi kolacyjkami, wyćwiczonymi uśmiechami i uściskami dłoni spieszymy donieść, iż kompetencje Ambasadora Fabryki Przyjemności będą o wiele bardziej rozległe. W ramach wyżej wymienionego stanowiska szczęśliwy zwycięzca będzie zobligowany do odbywania szeregu zagranicznych podróży w najbardziej odległe miejsca na świecie, takie jak Nowy Jork, Sydney, czy Rio de Janeiro i zaszczepianie wśród tamtejszych mieszkańców miłości do czekoladowych wyrobów firmy. Oprócz tego powinien on również „dokumentować zachowania ludzkie w zderzeniu z nieznaną przyjemnością.” Akcja poszukiwania odpowiedniego kandydata była zakrojona na szeroką skalę i odbiła się głośnym echem w Internecie. Od kandydatów oczekiwano między innymi ciekawości świata, gotowości do dalekich podróży, radości życia i miłości do ludzi. Ogłoszenie zgodnie z przewidywaniami jego twórców spotkało się z dużym zainteresowaniem żądnych wrażeń i ciekawych świata kandydatów do pracy. Internet wprost zaroił się od przygotowywanych ad hoc, zwariowanych filmików, na których każdy z pretendentów do wygranej starał się przekonać , że jest najodpowiedniejszą osobą na to jakże wymagające stanowisko. Wybór był trudny, a walka trwała niemal do samego końca. Ostatecznie pracę dostał Paweł Mańka, pasjonat podróży i miłośnik słodkości. Za swój olbrzymi wkład w propagowanie czekoladowej przyjemności może liczyć na pensję w wysokości dziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Panu ambasadorowi składamy szczere gratulacje i obiecujemy z zapałem śledzić jego poczynania.
Równie atrakcyjne wakacyjne zajęcie zaoferował młodym ludziom serwis otoWakacje.pl. W ramach promocji naszego kraju, a przy okazji z pewnością również własnej marki otoWakacje.pl ogłosiły konkurs, którego zwycięzcy zostali mianowani Wakacyjnymi Zwiadowcami Kraju. Aby otrzymać to stanowisko należało wykazać się dużą dawką poczucia humoru i ponadprzeciętną kreatywnością. Do drugiego etapu rekrutacyjnego, odbywającego się w Warszawie zakwalifikowały się osoby, które w interesujący i oryginalny sposób opisały swą wyprawę do supermarketu. Spośród tych, którym ta sztuka udała się najlepiej szacowne jury wyłoniło szczęśliwą siódemkę. To właśnie ta grupa młodych ludzi już niedługo wyruszy w Polskę, aby zdać obszerną relację z najfajniejszych i najciekawszych turystycznych miejsc. Przygoda siedmiu wspaniałych potrwa przez dwa tygodnie i będzie naturalnie relacjonowana w mediach społecznościowych. Niewiele wiadomo na temat wynagrodzenia, jakie oferuje pracodawca za wypełnianie tych jakże odpowiedzialnych i rozległych obowiązków. Oczywistymi korzyściami, jakie wynikają z objęcia tego „zwariowanego” stanowiska, są z całą pewnością dobra zabawa i możliwość zdobycia ciekawych doświadczeń. Oprócz tych profitów pracodawca wyposaży zwiadowców w nowoczesny sprzęt, dzięki któremu będą mogli opisywać swe wrażenia z wyprawy.
Coraz więcej młodych Polaków, korzystając z zagranicznych wzorców po ukończeniu szkoły rozważa możliwość zrobienia sobie „wolnego od życia.” Zamiast decydować się na błyskawiczną karierę, wybierają zwiedzanie świata, podziwianie ciekawych miejsc i gromadzenie oryginalnych doświadczeń. Oferty pracy podobne do tych przedstawionych powyżej pozwalają połączyć przyjemne, z pożytecznym, rozpocząć karierę i czerpać radość z podróżowania.
fot:ambasador.wedel.pl
Chcesz otrzymywać na skrzynkę e-mailową wiadomości na temat rynku pracy?
Zapisz się Wypisz się z newslettera